RSS
wtorek, 19 października 2010
Bajka o Królu, Paziu i Królewnie...

Był sobie król, był sobie paź
I była też królewna;
Choć miewał król rozchwianą jaźń,
Monarchia była pewna.

Poddanym król wciąż dawał w kość
I sam się karmił bólem;
gryzło go coś bo jak na złość
był elekcyjnym królem.

Trwożył się lud martwił się król,
Na tronie nie mógł siedzieć,
Bo wciąż się bał, ze jednak paź
Królewnę mu uwiedzie.

Przepływał czas nie było gwiazd
Paź musiał wzrok wytężyć
A jak na złość znalazł się ktoś
Kto właśnie ukradł księżyc

Przemówił król i wylał ból
Na tłumy wiernych dworzan:

wrogiem jest paź, królewna zaś
jest z nieprawego łoża.

Wyjaśnię tu nim rzucą się
na króla wrogie hordy:
Z PiSu był Król, z SLD paź,
Królewna zaś z Platformy.

15:48, czarnaxmamba
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 lipca 2010
Tymon :)

Czemuż to kochamy dzieci?

Otóż głównie dlatego, że tylko małe dziecko

nie potrafi zwodzić nas i oszukiwać.

Oto mój... hm... w zasadzie siostrzeniec...

ur. 21.07.2010 o godz 19.55

(: Witaj Na Świecie :)

01:12, czarnaxmamba
Link Komentarze (1) »
środa, 07 lipca 2010
Białe jabłka, niebieski samochód

"Gdy uszkodzeniu ulega coś, na czym nam zależy, nie możemy oderwać oczu – ani myśli – od szczeliny, pęknięcia, rany. Pierwsza głęboka rysa na nowym samochodzie, pierwsze kłamstwo, na którym łapiemy nowego kochanka, dziura po brakującej czarnej kostce. Wiedzieliśmy, ze to się kiedyś stanie, ale łudziliśmy się nadzieja, ze może jednak nie. Czasem to uszkodzenie można naprawić. Ale nawet wtedy rzeczy nie odzyskają dawnego blasku czy proporcji. Nigdy."

Jeden z moich ulubionych cytatów z powieści Jonathana Carrolla... Dziś chyba interpretuję go ZBYT dosłownie...

IDIOTÓW NA DROGACH NIE BRAKUJE!

(tylko dlaczego zawsze musi na tym ucierpieć moje auto?!)

13:48, czarnaxmamba
Link Komentarze (3) »
sobota, 17 kwietnia 2010
"Chwała bohaterom! Cześć Ich pamięci!"

 

01:03, czarnaxmamba
Link Komentarze (1) »
środa, 10 marca 2010
:/

Yeah...

"Skuteczne" odczulanie

Do d*** z tym wszystkim...

N I E N A W I D Z E   W I O S N Y !

17:10, czarnaxmamba
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 01 marca 2010
Pieski kochajmy, świnki jedzmy... ?

Jakoś tak mnie naszło i w sumie nie wiem po co ja to piszę... Nie wierzę w to, że kilku wegetarian zbawi świat, że przekonam całą ludzkość do niejedzenia mięsa, dlatego nawet nie zamierzam próbować.

Ale tak się zastanawiam...

Dlaczego w 'naszej' hierarchi jedne zwierzęta zasługują na opiekę i miłość, a inne na to, żeby je jeść?

Żyjemy w Europie, tu na ogół nie jada się psów... Ale w Chinach, Korei, Wietnamie czy na Filipinach pieski to prawdziwy rarytas...

Czym psy w Polsce różnią się od psów w Korei?

Schira

To moja Schira...

Jak to dobrze, że w Polsce na niczyim talerzu nie wyląduje :)

12:53, czarnaxmamba
Link Komentarze (3) »
czwartek, 25 lutego 2010
Bez sensu...

Odwiedziłam dziś aptekę...

A że tak jakoś dziwnie się zdarzyło, że wszystkie leki się skończyły na raz... mogłam się spodziewać, iż zapłacę dość sporo. Jednak suma jaką usłyszałam na sam koniec przerosła moje najśmielsze oczekiwania... 427,39? Ciężko było mi uwierzyć, ale cóż... zapłaciłam, wyszłam, po czym zaczęłam szczegółowo studiować paragon... i faktycznie... niestety okazało się, że słuch mam jeszcze dobry, a na zmianę okularów za wcześnie :)

S...  74,90zł (niemożliwe! miesiąc temu kosztował 35)
S...  52,95zł
X...  31,90zł
B...    3,20zł
H...  35,35zł
L... 229,09zł

I tak naprawdę wcale nie chodzi mi o to, że zostawiłam w aptece ponad 400zł.

Po prostu nienormalne jest to, że nowoczesne leki albo w ogóle nie są refundowane, a nawet jeśli już są to często nadal dla niektórych pozostają poza zasięgiem... W zamian za to refundowane są stare leki.

Oczywiście, bo po cholerę refundować np. nowoczesne analogi insuliny, skoro można refundować te, których tak naprawdę w ogóle już nie powinno się używać... Oszczędność? Nie jestem do końca przekonana... bo czy ktoś zastanawiał się nad kosztem leczenia późniejszych powikłań cukrzycy? Cóż... najwidoczniej Szanowne Ministerstwo Zdrowia wyznaje zasadę, że lepiej leczyć niż zapobiegać ;)

Kolejnym paradoksem są leki stosowane w leczeniu astmy...
Flixotide kosztuje 3,20zł...
Serevent również 3,20zł...
Jednak Seretide (czyli to samo co 2 poprzednie, jednak w jednym inhalatorze, co jest dużo wygodniejsze) kosztuje już ponad 50zł.
I gdzie tu logika? Gdyby żaden z w/w leków nie był refundowany to zestaw Flixotide+Serevent kosztowałby ponad 200zł, natomiast Seretide 170... Więc dlaczego po refundacji Seretide jest dużo droższy?!

To tak jakby za szampon do włosów z odżywką (2w1) zapłacić 10 razy więcej niż za szampon u odżywkę kupione osobno...

.B.E.Z. .S.E.N.S.U.

18:03, czarnaxmamba
Link Komentarze (4) »
niedziela, 14 lutego 2010
I co ze mnie za lekarz będzie?

Ostatnio przeprowadziłam poważną rozmowę... czy raczej serię poważnych rozmów z M.
M. poznałam jakieś półtora miesiąca temu w szpitalu, M. również ma cukrzycę, w związku z czym M. bardzo mi na początku pomogła...
Jednak M. od 6 lat nie potrafi zastosować się do rad, które sama mi dawała...


M. 21:41:01
nic nie zrobisz-musisz nabrac troche dystansu
amputuja mi nogi, strace wzrok i bede co 2 dzien (jak dbrze pojdzie) jezdzila na dializy...
Ja :) 21:44:26
a chcesz tego?
M. 21:46:02
nie
Ja :) 21:46:27
więc DLACZEGO nic z tym nie robisz?
myslisz, ze zycie bez nog, bez nerek jest latwiejsze niz zycie z cukrzycą?
M. 21:47:08
nie jest
Ja :) 21:47:49
wiec po co chcesz sobie na wlasne zyczenie do cukrzycy dołożyć jeszcze inne problemy?
nawet powikłania nie uwolnią Cię od cukrzycy!
M. 21:49:43
wiem... nie chce
Domi, ja codziennie sie budze z mysla ze musze i ze zmienie i codziennie jest tak samo

(...)

M. 21:55:35
jutro od 8:15 do 15:30 zajecia
Ja :) 21:56:06
no ok, ale chyba masz tam jakąś chwilę przerwy, żeby chociaż zjeść kanapke czy jakis owoc?
M. 21:56:46
mam tylko ze nie mamy jej codziennie o tej samej godziny
Ja :) 21:57:48
5minut zawsze się znajdzie
M. 21:58:05
no tak ale czasem to jest 11 czasem 13 czasem 9
Ja :) 22:00:00
no i nie mozesz sobie tych zajec przerwac na kilka minut? chyba nic sie nie stanie
M. 22:00:23
nie moge-to dla mnie bariera nie od pokonania
nie lubie sie wyróżniać...byc zauważana
Ja :) 22:01:05
i to jest dla Ciebie wazniejsze od zdrowia?
M. 22:01:23
w chwili obecnej jeszcze tak!
Ja :) 22:01:45
a kiedy przestanie? jak będzie za pozno?
M. 22:02:16
mozliwe

(...)


Ja :) 22:04:40
co Cię obchodzą inni ludzie? Niech myślą co chcą... poza tym to nie są przedszkolaki, zeby mogli stanac wokół Ciebie i patrzeć ze zdziwieniem na to co robisz
M. 22:04:55
wiem
ja to wszystko wiem ale mam takie blokady ktorych nie jestem w stanie pokonac

 

Yh, ręce mi opadają! Wszystko kończy się na "wiem"... Wszystko wie, nic nie robi... Wszystkie rozmowy z nią od tygodnia prowadzą do... NICZEGO!

I co będzie ze mnie za lekarz...? Chyba pora się poważnie zastanowić nad sensem tego co robię... Owszem, pierwszy rok medycyny z medycyną ma niewiele wspólnego... jednak są rzeczy, których studia nie uczą... I to jest chyba właśnie jedna z nich...

Z taką 'siłą perswazji' to ja sobie mogę co najwyżej zostać jakimś patomorfologiem, tudzież lekarzem medycyny sądowej :/

19:41, czarnaxmamba
Link Komentarze (8) »
niedziela, 07 lutego 2010
A waga stoi...!

Aaaa... Poddaję się!

Nienawidzę jej...

NIENAWIDZĘ!

 

Wszystko byłoby cudownie,

gdyby nie moje 169cm wzrostu :(

 

złośliwość rzeczy martwych

22:47, czarnaxmamba
Link Komentarze (10) »
Kolejne niebezpieczne śmieci.

 

zarowki

Żarówki energooszczędne?

Są ekologiczne energetycznie ale bardzo nieekologiczne 'chemicznie', 'biologicznie',

zawierają lotną rtęć, która (w przeciwieństwie do nieszkodliwego argonu) jest silną trucizną niebezpieczną dla środowiska i człowieka...

ale... cóż... są przecież EKO ;)

Oprócz tego posiadają jeszcze wiele innych "zalet" ;)

Ciekawe co będzie z systemem recyklingu tych bombek ekologicznych.

19:34, czarnaxmamba
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4